Jak pomóc dziecku rozwinąć wyobraźnię
Jak wiemy rozwój wyobraźni jest bardzo ważny w życiu dziecka. To wyobraźnia kształtuje charakter naszego dziecka, pozwala mu lepiej rozumieć otaczający go świat, stworzyć „swoją” wiedzę o świecie. Wyobraźnia - pozwalająca na kreatywne zabawy - z czasem zaprocentuje. Dziecko, które odłoży na bok gotowe zabawki i da się zaprosić do wspólnej, kreatywnej zabawy, następnym razem samo poszuka w sobie pomysłów na wykorzystanie wolnego czasu. Okaże się, że zużyte opakowania, kawałki sznurków, czy inne, zupełnie niepotrzebne rzeczy, posłużą dziecku do stworzenia kolejnej kreatywnej zabawy, której efekty będą widoczne nie tylko w dzieciństwie. Bogata wyobraźnia będzie procentować w dorosłości rozwojem takich cech jak ambicja, wiara we własne możliwości (bo przecież to ja jestem autorem tej nowej, wspaniałej zabawy, w którą teraz bawi się całe podwórko), umiejętność szukania i znajdowania rozwiązań oraz po prostu umiejętność i radość przebywania z samym sobą - bo jak mógłbym nudzić się z kimś tak kreatywnym, pełnym pomysłów jak ja?
Wyobraźnię trzeba ćwiczyć, bo nie ćwiczona staje się coraz słabsza, można nawet stracić tak cenną umiejętność, a przecież do dobrego, aktywnego życia jest nam ona niezbędna.
Dlatego chcę zaproponować Państwu e-book, w którym spisałam 31 zabaw, których autorem jest moje dziecko. Dla niego nie istnieje granica wyobraźni. Potrafi bardzo długo przygotowywać zabawę ze wszystkimi szczegółami - już samo to przygotowanie stanowi świetną zabawę - a potem jeszcze pozostaje zabawa w to, co przygotował. Będą to zarówno krótsze zabawy - nie zawsze przecież dysponujemy dużą ilością czasu, jak i takie, które można rozwijać w nieskończoność.
Chcę także Państwu zaproponować 15 wierszyków, mini opowiadań. Często robimy z naszym synem książki, w których on tworzy ilustrację, a my piszemy teksty. W ten właśnie sposób powstało wiele zabawnych, łatwych do zapamiętania wierszyków, np.
PISI, PISI
Pisi, Pisi, Pisi, Pisi
U sufitu mucha wisi.
Co ta mucha robi tam?
Tego ja nie powiem Wam.
Może wisi tam i śpi
Albo może roni łzy,
Że ją pająk nie chce zjeść
Tylko wciąż jej mówi- cześć!
A nasz pająk patrzy tylko
I przekłuwa kartkę szpilką.
Powiem tylko, że gdy mąż to wymyślał i pisał z dzieckiem, to już po napisaniu syn umiał cały wierszyk na pamięć i uwielbiał go recytować - pewnie dlatego, że uczestniczył w jego tworzeniu.
Zapraszam do ciekawej lektury, do kreatywnych zabaw.